Pacjenci o nas - Vital Medic Centrum Leczenia Kręgosłupa, Pan Romuald
VITAL MEDIC
Umów wizytę 

+48 77 549 26 00

Głupota Młodości

tak w skrócie można nazwać moją chorobę. Jestem niskiego wzrostu, więc chciałem być bardzo ambitny. Dorwałem się do podnoszenia ciężarów – czyli najgłupszego sportu, jaki może być, co uświadomiłem sobie po czasie. Należałem do Górnika Siemianowice, bo wtedy jeszcze tam mieszkałem. Sztangi bardzo mi imponowały i chciałem przedobrzyć bo musiałem być najlepszy. Wyglądało to tak, że gdy wszyscy szli do domu to wychodziłem razem z nimi, ale po chwili wracałem na siłownię i ćwiczyłem nadal. Teraz na osiedlu wszyscy sąsiedzi myślą, że ja tyle ćwiczę, bo chodzę z kijkami, a ja po prostu już nie mam takiej stabilności żeby iść samodzielnie.

Mój kręgosłup był w fatalnym stanie i było coraz gorzej – nogi stawały się coraz słabsze, miałem problemy z organami wewnętrznymi. Dlatego musiałem szukać ratunku. Pojechałem do Żor, a tam lekarz popatrzył na mój rezonans i powiedział, że już nic nie może zrobić bo to jest zbyt skomplikowana operacja i obarczona dużym ryzykiem. Stamtąd pojechałem do Piekar, a tam lekarz obejrzał moje badania i również powiedział, że się nie podejmie zoperowania mnie. Pojechałem do Katowic, a tam znowu usłyszałem to samo. Jednak jeden ortopeda powiedział, że z drugiej strony, jak nic z tym nie zrobię to wyląduję na wózku, bo w odcinku lędźwiowym było zwężenie, które mogło uszkodzić rdzeń kręgowy.

Do doktora Jacka Trompety trafiłem z polecenia. Pooglądał moje wyniki, pokręcił głową i powiedział, że doprowadzenie mojego kręgosłupa do porządku wymaga bardzo poważnej, ryzykownej operacji. Na koniec wizyty powiedział, że możemy spróbować.

Po jakimś czasie, gdy przyjechałem na kolejną wizytę usłyszałem, że doktor przemyślał sprawę i doszedł do wniosku, że nie wykona operacji tak rozległej, bo ryzyko jest zbyt duże i mógłbym się nawet nie obudzić. Zdecydował, że zoperuje tylko najbardziej zagrożone miejsca.

Bardzo się bałem operacji, ale w momencie przestąpienia progu szpitala poczułem tą wspaniałą atmosferę. Zatkało mnie – personel taki miły, że pomyślałem „To chyba nie jest Polska”. Bardzo polubiłem całą obsługę, a to sprawiło, że mój strach się zmniejszył. To nie jest wymuszona grzeczność, to są ludzie, którzy sami się wszystkim interesują i pomagają. Nawet, gdy byłem już po operacji to ciągle ktoś do mnie zaglądał sprawdzić, czy wszystko jest dobrze. Cały szpital to jest klasa S i wzór do naśladowania. Myślę, że jak będę dzisiaj wychodzić do domu to łezka w oku mi się zakręci. Naprawdę, wszem i wobec każdemu polecam!